Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alf Prøysen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alf Prøysen. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 kwietnia 2017

"Maleńka pani Flakonik" Alfa Prøysena

Pani Flakonik nie brakuje sprytu i pomysłowości. Te cechy przydają się, kiedy z niewiadomych przyczyn, starsza pani zmniejsza się do rozmiaru małej buteleczki po oliwie lub occie. Magia? Być może. Jeśli są to jakieś czary to na pewno dzieją się w najmniej odpowiednim momencie. Na przykład wtedy, kiedy ma się zaplanowane gruntowne sprzątanie lub trzeba wyjść do sklepu po zapasy makaronu. Tylko jak tu cokolwiek robić, kiedy samo wygramolenie się z nienaturalnie wysokiego łóżka to już nie lada wyczyn?


Dla Pani Flakonik nie ma rzeczy niemożliwych, a jej maleńka głowa jest zawsze pełna pomysłów, które pomagają jej wyjść z opresji. Gdy codzienne czynności zaczynają ją przerastać, podstępnie zagania mysz do sprzątania, kota do zmywania, a psa do słania łóżka. Pod wpływem komplementów, patelnia sama wskakuje na kuchenkę, a naleśniki ochoczo fikają koziołki. Pani Flakonik umie postępować ze swoimi domownikami, bo jak nikt inny, zna ich prawdziwą naturę. Doskonale wie kogo postraszyć, kogo przekupić, a komu wejść na ambicję. Co więcej, potrafi wpływać na słońce, chmury i wiatr, by były jej przychylne i pomagały spełnić wszystkie potrzeby. 


W pięciu krótkich opowiadaniach, które wchodzą w skład książki, towarzyszymy staruszce w jej podróżach na kocie i zabawach w chowanego. Pani Flakonik jest tak maleńka, że czasem zdarza jej się wpaść do ciastka z dziurką, a niekiedy można ją pomylić z myszą.. Nade wszystko jednak nie sposób oprzeć się jej urokowi, dlatego pewnego dnia zostaje porwana przez wronę Pelagię i trafia na Wielki Festiwal Wron. Tam daje popis swoich zdolności wokalno-tanecznych i zostaje okrzyknięta królową. W ostatnim opowiadaniu trafia na charytatywny bal, gdzie pod postacią nakręcanej lalki, obnaża fałsz i obłudę wytwornych dam. 



Nie sposób nie lubić Pani Flakonik, która potwierdza w całej swej okazałości, że małe jest piękne. Bo nie rozmiar ma znaczenie, ale umiejętność znalezienia rozwiązania w każdej sytuacji. Staruszce można pozazdrościć sprytu i zaradności, nawet jeśli jest w tym szczypta magii. Perypetie bohaterki są zabawne, ale też pouczające. Ogromnym atutem wydania są klasyczne rysunki Krystyny Witkowskiej, które przypominają mi kultową serię Poczytaj mi mamo i ilustracje do kota Filemona. Mała rzecz, a  cieszy!

Jagoda Rychter


Autor: Alf Prøysen
Tytuł: Maleńka pani Flakonik 
Tłumaczenie: Andrzej Nowicki
Ilustracje: Krystyna Witkowska
Seria: Mistrzowie Ilustracji
WydawnictwoDwie Siostry 
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2014 
Liczba stron: 84
Oprawa: twarda
Format: 15 x 18,5 cm
Wiek: 4+