Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 24 maja 2017

"Wędrówka pędzla i ołówka" Marii Terlikowskiej

O Marii Terlikowskiej jest ostatnio głośno, a to ze względu na wznowienie przez Wydawnictwo Axis Mundi kultowej Kuchni pełnej cudów. W niniejszym poście zabraknie miejsca na kulinarne wycieczki, bo moja przekorna natura podsunęła mi pomysł na przypomnienie innej, lecz równie wspaniałej książki Terlikowskiej, wydanej po raz pierwszy w 1970 roku. Będzie to wędrówka śladami pędzla i ołówka, prowadzona ręką samego Mistrza Janusza Stannego. Gotowi?

Co takiego może wyczarować grafitowy ołówek? W zasadzie wszystko! Bo pomysłów w tej utemperowanej główce nie brakuje. Jedyne, na co nie może sobie pozwolić ze względu na swoją szarą naturę, to kolory. Ale od czego ma się przyjaciela pędzla, który na swój czubek może nałożyć wszystkie kolory tęczy? Dlatego wspólnymi siłami projektują swoją malowniczą drogę, pełną przygód i niespodziewanych zwrotów akcji. Tak to jest, że w chwili twórczego natchnienia, nie myśli się o konsekwencjach, a pochopnie podejmowane decyzje mogą obrócić się przeciwko twórcy. Spod ołówka na przykład wychodzi stara czarownica, czasem groźny niedźwiedź, lub pręgowany tygrys, niebezpiecznie skradający się pod palmą. Czasem ołówek się stępia, a farba przypadkowo może się rozlać. Na szczęście zawsze można się ewakuować do piórnika, by tam w skupieniu rozmyślać nad kolejnymi podróżami po bezkresnej bieli papierowych kartek. 


Pewnie dla wielu z Was dzisiejszy post jest sentymentalną podróżą do lektur z dzieciństwa. Dla tych, co nie mieli okazji uczyć się kolorów dzięki temu wspaniałemu duetowi, wciąż jest szansa by to nadrobić, na przykład ze swoimi dziećmi. Dla mnie ilustracje Stannego to zawsze wzruszający powrót do pierwszych kontaktów z książką, a ta pozycja jest takim międzypokoleniowym łącznikiem, zawsze aktualnym i zachwycającym. Może dzięki niej odkryjecie w sobie drzemiące i niewykorzystane pokłady twórcze i stworzycie dalszą część historii pędzla i ołówka? Moim zdaniem, książka aż się prosi, żeby coś "domalować". 

Serdeczności,

Jagoda Rychter


Autor: Maria Terlikowska
Tytuł: Wędrówka pędzla i ołówka
Ilustracje: Janusz Stanny
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2015
Liczba stron: 64
Format: 200 x 185 mm
Oprawa: twarda
Wiek: 0-6 lat


 

środa, 1 lutego 2017

"Moje książeczki"

 

Kilka lat temu wydawnictwo Nasza Księgarnia otworzyło wrota do królestwa naszego dzieciństwa, przywracając do łask pełne magii książeczki z serii Poczytaj mi, mamo. Reaktywacja najpiękniejszych poczytajek okazała się strzałem w dziesiątkę, o czym świadczy nieustanna "chodliwość" serii, cieszącej się powodzeniem, zarówno wśród najmłodszych, jak i starszych czytelników. Wraz z końcówką 2015 roku wydawnictwo otwiera przed swoimi czytelnikami kolejne drzwi, kontynuując sentymentalną podróż sprzed lat. Bo kto nie pamięta serii bajeczek opatrzonych sylwetką czarnego kota w czerwonych butach, namalowanego przez Zbigniewa Rychlickiego, który po raz pierwszy pojawił się na środku tylnej okładki w 1959 roku?  


Paradoksalnie czarny kot przyniósł wydawnictwu szczęście, a w serii Moje książeczki do lat 90. ukazało się kilkadziesiąt tekstów najpopularniejszych autorów polskich i zagranicznych, ilustrowanych przez wybitnych artystów, m.in. przez Hannę Czajkowską, Janinę Krzemińską, Mirosława Pokorę czy Ignacego Witza. Kilkakrotne wznowienia wielu utworów już wtedy świadczyły o ponadczasowości tekstów, które w latach 60. miały wokół siebie liczne grono wielbicieli. Po pięćdziesięciu latach czarny kot powraca, a wraz z nim kultowe teksty Heleny Bechlerowej, Adama Bahdaja, Anny Świrszczyńskiej, Ady Kopcińskiej i Hanny Januszewskiej. Jak twierdzi redaktor wydania Katarzyna Piętka: może niektórzy przypomną sobie, że kiedyś, dawno temu wiedzieli, dlaczego zniknął Białogrzywek, kogo spotkała podczas podróży myszka Kundzia, dlaczego wesoła Ludwiczka szukała króla z piernika, czemu dziwiła się Zuzanna, kto pomógł Piotrusiowi odnaleźć mamę i gdzie Jasio-dobosz znalazł dla Królewny złoty koszyczek. Ja zaś jestem pewna, że zielonooki kocur stanie się tak samo ważny dla tych czytelników, którzy będą ulegać urokom jego opowieści po raz pierwszy. 
 Jagoda Rychter 

Moje książeczki. Księga pierwsza, Nasza Księgarnia, Warszawa 2015
Ilustracje Marii Mackiewicz do bajki Adama Bahdaja Podróż w nieznane