Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baśniowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą baśniowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 26 kwietnia 2017

"Złota klatka" Anny Castagnoli i Carlla Cneuta

Walentyna to wiecznie rozkapryszona i nadąsana córka cesarza. Ma wszystko, czego pragnie i to w ilościach, które przekraczają potrzeby małej dziewczynki. Nade wszystko kocha ptaki, które trzyma w stu ogromnych klatkach w swoim cudownym ogrodzie. Jej kolekcja jest na tyle niespotykana i oryginalna, że przyjeżdżają ją podziwiać ambasadorowie najodleglejszych zakątków świata. Aby tę unikatową kolekcję można było uznać za zamkniętą, Walentyna potrzebuje jeszcze jednego ptaka, na którego czeka ostania, złota klatka, podarowana przez ojca na dziesiąte urodziny. 
Nie tylko Walentyna straciła głowę dla swojego hobby. Średnio traciło ją dziesięciu sługów, przypadających na jeden okaz. I to w dosłownym znaczeniu. Problem polegał na tym, że potrzeby złośliwej dziewczynki były niemożliwe do zaspokojenia, bo miały swoje źródło w jej wybujałej wyobraźni. Aby zdobyć ptaka ze szklanymi skrzydłami lub plującego wodą, słudzy przemierzali najdziksze i najbardziej niebezpieczne tereny, by zdobyć okaz, który najbardziej przypominałby wyimaginowane stworzenie. Wielu ginęło w czasie tych ekstremalnych wypraw, a ci, co wracali z pustymi rękami, z miejsca zasługiwali na ścięcie. 
Pewnej nocy Walentynie przyśnił się gadający ptak, który jak nikt dotąd potrafił wprawić ją w wyśmienity nastrój. To właśnie dla niego postanowiła uwić ostatnie gniazdko w złotej klatce. Spełnienie tej wymagającej zachcianki miało położyć kres dalszym poszukiwaniom, a przede wszystkim brutalnym karom, którym podlegali słudzy. Niestety żaden z gadających ptaków, który trafiał do rąk dziewczynki, nie był w najmniejszym stopniu podobny do wyśnionego stworzenia. Za każdym razem sługa tracił głowę, a pałac coraz bardziej czerwieniał od krwi, aż w końcu popadł w ruinę
Aż pewnego dnia do pałacu przybył nikomu nieznany sługa i obiecał spełnić życzenie żądnej krwi księżniczki w zamian za darowanie życia i uzbrojenie się w cierpliwość. Czy Walentynie jej wystarczy do pełni szczęścia? Tego już Wam nie zdradzę.
Złota klatka jest przepiękną baśnią o nienasyceniu, które prędzej czy później prowadzi do zguby. Walentyna jako bezduszna i zaślepiona żądzą władczyni zasługuje na pogardę i karę. Historia ku przestrodze, którą ogląda się godzinami ze względu na przepiękne ilustracje Carlla Cneuta. Ja jestem oczarowana ich bogactwem i cudowną kolorystyką. Jest w nich owa tajemniczość, niepokój i smutek, który w najciemniejszych odcieniach zamienia się w grozę. Zachęcam do podziwiania i lektury!

Jagoda Rychter

Autor: Anna Castagnoli
Tytuł: Złota klatka czyli prawdziwa historia księżniczki czystej krwi
Przekład z jęz. włoskiego: Wioletta Gołębiewska
Ilustracje: Carll Cneut
Wydawnictwo: Dwie Siostry 
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2016
Liczba stron: 48
Oprawa: twarda
Format: 26 x 34 cm
Wiek: 6+

środa, 1 lutego 2017

Zygmunt Miłoszewski dla dzieci

Na fali ogromnej popularności kryminałów Zygmunta Miłoszewskiego, chciałabym zwrócić uwagę na jedną z książek laureata Paszportów "Polityki", która ukazała się przed nagrodzonym cyklem i została napisana dla dzieci. "Góry Żmijowe" to opowieść przeznaczona dla czytelników  powyżej siódmego roku życia, ale z doświadczenia wiem, że zachwyci również dorosłych miłośników baśniowych opowieści. Poznajcie świat, którym rządzą zasady Starej Magii, na śniadanie podaje się tiropitaki na mleku, a skrzaty to istoty wolne, niezależne, stroniące od pracy i ceniące przede wszystkim dobrą zabawę przy suto zastawionym stole. Nie zabraknie również kapryśnej królewny, która wchodząc niespodziewanie w układ ze Żmijem, naruszy prastare reguły, rządzące krainami położonymi po obu stronach Gór Żmijowych. Opowieść nie byłaby baśnią gdyby nie pojawił się w niej odważny bohater, który postanawia zmierzyć się ze swoim przeznaczeniem i niczym Bilbo Baggins podejmuje się wyprawy "tam i z powrotem". Jej powodzenie ma przywrócić utracony porządek światu. Czy Filomena i Eryk odniosą sukces? Przeczytajcie sami i pamiętajcie, że "najgorsze w przygodach jest to, że same decydują, kiedy was dopaść, i zazwyczaj czynią to w najmniej odpowiednim momencie".

Z. Miłoszewski, Góry Żmijowe, Wyd. W.A.B, Warszawa 2006

wtorek, 31 stycznia 2017

Siedem wspaniałych opowieści Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel

W niniejszym poście pragnę polecić Państwu książkę pt. Siedmiu wspaniałych i sześć innych, nie całkiem nieznanych historii Roksany Jędrzejewskiej-Wróbel, dzięki której Wasze dzieci będą mogły ponownie spotkać się z bohaterami najpiękniejszych baśni, ale w zupełnie nowej, bo współczesnej odsłonie.

Bohaterowie książki, o wyraźnie baśniowej proweniencji, nie zapominają o swojej najważniejszej funkcji, czyli walce z wszelkimi przejawami zła, które w każdej historii przybiera rozmaite formy. Ich nośnikiem może być, zarówno podstępny wilk ze szkolnej ławki, nękający bezbronne koźlątka, jak i trzy obrotne świnki-akwizytorki, będące tym razem utrapieniem wilka, który zamiast uganiać się za kuszącymi dobrami materialnymi, woli wieść spokojne życie w swojej skromnej chatce. Do zaskakującej zamiany ról doszło również w "Kapciuszku". W opowieści, inspirowanej baśnią braci Grimm, miejsce zapracowanej i wykorzystywanej przez wszystkich pasierbicy zajmuje mama, a raczej supermama, której obowiązki domowe są jedyną formą aktywności, na jaką może sobie pozwolić. Na szczęście kobieta podąża za głosem przyjaciółki Anieli, odnajdując w sobie zagubioną duszę artystki i niezrealizowane marzenia. Z wszechobecnym kultem piękna i doskonałości nie może poradzić sobie królewna Miranda, w której odnajdziemy cechy baśniowej królewny Śnieżki - skromność, dobroć i odwagę. Niestety we współczesnych realiach królewnie poskąpiono urody, której deficyt stanowi poważną rysę na zwierciadle królowej Tamiry, władczyni Najbardziej Doskonałego Królestwa Wszech Czasów. Z podobnym problemem boryka się Roszpunka, która ma zaspokoić najważniejsze pragnienie rodziców, czyli pragnienie bycia sławnym. Odbywa się to kosztem prawdziwego talentu dziewczynki, której w Przedszkolu "Celebrity" sukcesywnie podcina się kulinarne skrzydła. Problemy dorosłych nie omijają też Oliwera, który musi zmierzyć się z bolesnym doświadczeniem, jakim jest rozwód rodziców, w czasie którego staje się czymś w rodzaju monety przetargowej. 

Nieletni bohaterowie siedmiu, niezwykle pouczających historii, nie mają łatwego życia, a to dzięki dorosłym, którzy zagubieni we współczesnym świecie i zaślepieni własnymi ambicjami, często zapominają o potrzebach i prawach najmłodszych. To właśnie dzieci w książce Jędrzejewskiej-Wróbel bohatersko walczą z brutalną codziennością, przywracając światu ład i porządek, a dorosłym rozum. Zamiast cieszyć się beztroskim dzieciństwem muszą często zmagać się z poczuciem winy, niską samooceną i samotnością. "Gdybym była idealna, mama by mnie kochała" - powie królewna Miranda, głodząc się, by być idealnie szczupłą w oczach doskonałej matki. Natomiast Roszpunka, podopieczna Przedszkola "Celebrity", szybko zaczyna rozumieć, że to nie ona stanowi centrum zainteresowania paparazzich, lecz jej włosy, a przyklejona na siłę etykietka "pięknowłosej" pozbawia ją własnego ja. Na szczęście w historiach autorki wygrywa "cudowna niedoskonałość", przyjaźń przywraca wiarę we własne możliwości, a gdy dzieją się rzeczy, których nie sposób pojąć rozumem, zawsze zostaje miejsce na miłość. Ta zwycięży wszystko.


Polecam książkę, która nie tylko doda otuchy Waszym dzieciom, ale również będzie literacką i estetyczną perełką w każdej, rodzinnej biblioteczce.


Jagoda Rychter


Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Siedmiu wspaniałych i sześć innych, nie całkiem nieznanych historii, ilustr. Marianna Oklejak, wyd. Bajka, Warszawa 2014

poniedziałek, 30 stycznia 2017

"Królowa ptaków" Zofii Beszczyńskiej

Wśród najlepszych książek dziecięcych 2015 roku, wyróżnionych przez Polską Sekcję IBBY, znalazła się liryczna opowieść Zofii Beszczyńskiej pt. Królowa ptaków. Ta niewielka książeczka w pierwszej kolejności przyciąga uwagę baśniową okładką, na której widnieją postacie ludzi-ptaków, przeniesionych z balu maskowego w głąb onirycznego lasu. Niewątpliwie wspaniałe ilustracje Aleksandry Kucharskiej-Cybuch potęgują atmosferę tajemniczego niepokoju, która udziela się w trakcie pierwszej lektury.

Beszczyńska snuje opowieść na dwa głosy, zaglądając na przemian do dusz czternastoletniego Marka i jego rówieśniczki Marty. Dwoje zupełnie obcych sobie nastolatków łączy podobne doświadczenie co powoduje, że akcja utworu nie toczy się dwutorowo, lecz prowadzi bohaterów tą samą ścieżką w głąb szmaragdowego lasu, którego granice wyznaczają ściany z różowego blasku, a wnętrze wypełnia harmider ptasiego i dziecięcego gwaru. Nad wszystkim zaś czuwa Królowa Ptaków o twarzy bielszej od księżyca w pełni i włosach z ptasich piór, poruszających się niczym struny nieznanego instrumentu. Książka wypełnia ptasi trel, który fascynuje zagubionych nastolatków, zmagających się na co dzień z rutyną i nieznośnym ciężarem ciszy. Gwar, który słychać z ptasiego gniazda, zastępuje im brak komunikacji z rodzicami, dla których moment rytualnego wyjścia z bezpiecznej krainy dzieciństwa jest równoznaczny z podarowaniem im symbolicznych skrzydeł, niestety pozbawionych instrukcji obsługi. Trzynastoletnia Marta, której nieustannie przypomina się o konieczności podejmowania dojrzałych decyzji, nie potrafi poradzić sobie w nowej sytuacji. Podarowane skrzydła okazują się bezużyteczne, bo ciężar jaki spoczywa na jej barkach nie pozwala na swobodny lot ku dorosłości. Niczym drobna, wystraszona przepiórka zmaga się z cieniem pokracznego kondora, w którym widzi swojego ojczyma. To właśnie on funduje jej przyspieszony kurs latania w smętnej dziurze, z dala od rodzinnego domu. W nowej szkole czuje się jak wrona wśród konwencjonalnych srok i tak postrzega ją Marek podczas pierwszego spotkania. Zagubiona nastolatka broni swojego wewnętrznego świata niczym drapieżny ptak, mający pod opieką bezbronne pisklęta. Jej osobisty szkicownik wypełniony po brzegi potwornymi hybrydami to uosobienie jej najskrytszych lęków, którymi karmi swą wyobraźnię i których zaczyna się obawiać, gdy zaczynają przybierać realnych kształtów. Gdybym mogła wybierać - myśli Marta - żyłabym w świecie, gdzie nic nie jest ustalone i jasne raz na zawsze. Gdzie ludzie mogą być ptakami, a ptaki ludźmi... i zawsze wszystko można zmienić.


Profesor Grzegorz Leszczyński określił utwór Beszczyńskiej jako liryczne, pastelowe haiku prozą i jest to jak najbardziej trafne określenie, gdyż utwór nie pozwala na jakąkolwiek konkretną interpretację, pozostawiając czytelnikowi jedynie ulotne i mgliste odczucie tego, co autor miał na myśli. Tym samym zachęcam do własnych refleksji i życzę miłej lektury.


Jagoda Rychter



Z. Beszczyńska, Królowa ptaków, ilustr. Aleksandra Kucharska-Cybuch, wyd. Akapit Press, Łódź 2014

sobota, 28 stycznia 2017

"Dwie siostry i wiedźma" Agnieszki Budzicz-Marchlewskiej

Za siedmioma górami, za siedmioma lasami, żyła sobie zła wiedźma... Tak zwykle zaczynają się pouczające baśnie dla dzieci, w których magiczne postacie wystawiają na próbę charakter głównego bohatera, pomagając mu lub przeszkadzając w podjęciu odpowiednich decyzji. Dorośli chętnie czytają dzieciom baśnie, ze względu na ich moralizatorski wymiar, zaś dzieci z wielką przyjemnością słuchają tajemniczych opowieści o czarownicach, smokach, skrzatach i innych nieziemskich stworzeniach, uosabiających dobro lub zło. Historie z zamierzchłej przeszłości, przekazywane z pokolenia na pokolenie, wprowadzają dziecko w świat, w którym człowiek, uzależniony od kaprysów Natury, musiał liczyć się z jej licznymi opiekunami: 

To były czasy, gdy każda rzeka, góra, każdy strumyk i las miały własnego ducha opiekuna z całą armią sług: wił, brzeginek, rusałek, i drzewic (...). Na polach straszyły południce, które źle życzyły rolnikom, a w lasach borowe dziady pilnowały porządku. Nad rzekami należało strzec się mamun i utopców, lubiących wciągać pod wodę nieostrożnych przechodniów.


I właśnie do świata słowiańskich bóstw zaprasza małych czytelników Agnieszka Budzicz-Marchlewska, która w swojej najnowszej książce łączy współczesność z czasami pogańskimi.

Dziewięcioletnia Dominika i jej rok starsza siostra Patrycja żyją na granicy dwóch światów, ze względu na szczególne położenie domu rodzinnego, za którym rozciąga się ściana lasu. Próba zbudowania chatki na drzewie niespodziewanie inicjuje spotkanie z tytułową Wiedźmą, zwaną Jagą, która pojawia się zawsze wtedy, gdy jej podopiecznym dzieje się krzywda. Dzięki jej interwencji, dziewczynki mają okazję poznać drzewicę - ducha opiekuńczego dębu, dzięki któremu zyskują świadomość, że drzewa również "czują", zwłaszcza gdy wbija się w nie ostre gwoździe. Siostry nie kryją swojego zaskoczenia, które potęguje nietypowy wygląd "przygłuchej" Wiedźmy, wyposażonej w ciemne okulary, szeroki kaptur i komicznie długie podkolanówki w biało-czerwone pasy. Nie mniej intrygujący jest nowoczesny "pojazd" czarownicy, którym jest snowboard, napędzany przez zaprzęg nietoperzy, których liczba rośnie proporcjonalnie do sukcesywnie znikającej piernikowej chatki, podjadanej przez łakomą opiekunkę leśnych bóstw. Jaga docenia komfort lotu i walory estetyczne swojego nowego wehikułu, choć nie ukrywa swojego zażenowania ilością i różnorodnością wyrzucanych rzeczy do lasu. To nietypowe spotkanie wpływa na zmianę postawy dziewczynek, które postanawiają zgłębić świat otaczającej je fauny i flory i traktować go z należytym szacunkiem.

Punktem kulminacyjnym opowieści jest nagłe zniknięcie ukochanego psa Miłka, w którego odnalezienie angażuje się ekscentryczna Wiedźma wraz z całym orszakiem swoich podopiecznych. Razem wyruszają  na ratunkową ekspedycję, w trakcie której poznają Chmurnika, zamieszkującego leśną stację meteorologiczną, Utopca, żyjącego w pobliskim oczku wodnym oraz Dziewonię - opiekunkę zwierząt, która doprowadza akcję do szczęśliwego finału. Nie obejdzie się bez niespodziewanych zwrotów akcji, w trakcie których siostry dowiedzą się, że ich dom rodzinny zamieszkują Domowiki, a Jaga okaże się postępową wiedźmą, mającą swoje centrum dowodzenia w postaci leśnego informatyka - Leszego, bez problemu obsługującego klawiaturę i myszkę.

Książka Budzicz-Marchlewskiej w zabawny i atrakcyjny sposób przybliża dziecku przedchrześcijańską krainę pełną tajemniczych istot, wobec których ówczesny lud czuł szacunek i pokorę. Tego samego szacunku wobec przyrody uczą się dorastające dziewczynki, których wytrwałość, cierpliwość i wiara w swoje możliwości zostają nagrodzone. Jeśli jesteście gotowi wziąć udział w magicznej wyprawie do świata naszych przodków, zachęcam do lektury!

Jagoda Rychter

Agnieszka Budzicz-Marchlewska, Dwie siostry i wiedźma, wyd. Skrzat, Kraków 2015