Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bis. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bis. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 czerwca 2017

"Najwierniejsi przyjaciele. Niezwykłe psie historie" Renaty Piątkowskiej

Są różne. Duże lub małe. Kudłate bądź łaciate. Z krótką sierścią lub długowłose. Z uszami oklapniętymi lub postawionymi na sztorc. Jedne są łagodne i ospałe, inne - nadpobudliwe i groźnie szczekające. Niektóre pochodzą z rasowych hodowli i są zdobywcami licznych orderów, ale są też takie, które całe życie spędzają w schroniskach, lub na wiecznej włóczędze. Łączy ich jedno. Nadzieja i obietnica przyjaźni, która jest w każdych psich oczach. I właśnie o dziesięciu czworonożnych bohaterach będzie niniejszy post. 

Najwierniejsi przyjaciele Renaty Piątkowskiej to książka dla wszystkich miłośników psów. Składa się z dziesięciu, krótkich rozdziałów, w których poznajemy wzruszające i pełne ciepła historie z czworonogami w roli głównej. Każda opowieść jest inna, bo każdy z przedstawionych psów jest na swój sposób wyjątkowy i ma za sobą jedyną i niepowtarzalną historię. Barry jest wyszkolonym, górskim ratownikiem, który na co dzień pokonuje mróz i śnieżyce, niosąc ratunek zagubionym wędrowcom. Reks to łaciaty kundelek, który podczas przypadkowej kąpieli w rzece odkrywa, że potrafi łowić ryby. Inka, ciężarna jamniczka, dba nie tylko o swoje maleństwa, ale o każde stworzenie, które akurat potrzebuje pomocy, bez względu na to, czy ma miękkie futerko, łuski, pióra czy kolce. Hachiko to pies, przy którym z powodzeniem można regulować zegarki, a Sabie nie można odmówić sprytu i zdolności aktorskich. Przywiązanie i bezinteresowna pomoc wobec ludzi to cecha, która łączy wszystkich bohaterów książki. Kiedy Hania zostaje na noc w lesie, nie mogąc znaleźć drogi do domu, jej kundelek ratuje ją przed wyziębieniem. Labrador Bratek codziennie wyciąga z depresji małych i dużych pacjentów, a Karmel staje się wiernym towarzyszem swojej niewidomej pani. 


Każda z dziesięciu opisanych historii potwierdza tezę zawartą w tytule. Pies jest najwierniejszym przyjacielem człowieka, a jego oddanie i bezinteresowność może uzdrowić niejedną, obolałą, ludzką duszę. Niestety nie wszyscy zasługują na to, aby mieć psa i takich refleksji też nie zabrakło w tej książce. Historiom psich bohaterów towarzyszą piękne ilustracje Katarzyny Bukiert oraz cytaty, z których wybrałam sobie jeden, będący pointą tego wpisu: 


Nie ma na świecie przyjaźni, która trwa wiecznie. Jedynym wyjątkiem jest ta, którą obdarza nas pies.
(Konrad Lorenz)

Serdeczności,

Jagoda Rychter

Autor: Renata Piątkowska
Tytuł: Najwierniejsi przyjaciele. Niezwykłe psie historie
Ilustracje: Katarzyna Bukiert
Wydawnictwo: Bis
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2017
Oprawa: twarda
Liczba stron: 120
Format: 16,50 x 23,50 cm
Wiek: 6+

 

sobota, 25 lutego 2017

Słowa mają moc! "Ala Baba i dwóch rozbójników" Joanny Wachowiak



Posiadanie rodzeństwa ma swoje dobre i złe strony. Wobec młodszego brata lub siostry staramy się być mądrzejsi i bardziej doświadczeni. Taka rola jest pewnego rodzaju nobilitacją, dlatego z chęcią bierzemy na siebie rolę przewodnika, odkrywając przed młodszym rodzeństwem tajemne prawidła rządzące światem. Mimo, że jeszcze niedawno mierzyliśmy się z podobnymi problemami i szukaliśmy odpowiedzi na te same pytania, z czasem odległość między nami a młodszym rodzeństwem wydaje się…kosmiczna! Z wiekiem zmieniają się również potrzeby młodego człowieka, zwłaszcza gdy ów nieszczęśnik wchodzi w okres dojrzewania. Jakże pragniemy wtedy spokoju i własnej przestrzeni (czytaj osobny pokój), tak potrzebnych do złapania wewnętrznej równowagi. Czy w ogóle na taki luksus może sobie pozwolić osoba, obdarzona przez rodziców dwójką młodszych bliźniaków? Przecież to podwójny kłopot, podwójna energia i podwójna ilość pytań, zadawanych z prędkością światła! Jak odwrócić uwagę tych dwóch nicponi, by poczytać w spokoju o kosmosie? Joanna Wachowiak ma na to odpowiedź. Wystarczy zabrać rodzeństwo na pokład i wyruszyć w międzygalaktyczną trasę. Nawet jeśli ta podróż ma się odbyć tylko w wyobraźni, której tytułowej Ali nie brakuje, oj nie…





Główna bohaterka książki Ala Baba i dwóch rozbójników nie różni się zbytnio od reszty swoich rówieśników. Chodzi do szkoły, po szkole odrabia lekcje, zajmuje się rodzeństwem, a w wolnym czasie czyta książki. To, czym odstaje od reszty, jest jej niekończąca się i niekontrolowana wyobraźnia. Ala lubi sobie czasem odpłynąć, więc wymyśla mniej lub bardziej prawdopodobne historie, którymi ubarwia rzeczywistość starszej sąsiadki lub swoich młodszych braci. Ci ostatni łakną jej opowieści jak grzyby deszczu. Gdy dowiadują się, że ich mądrzejsza i bardziej doświadczona siostra przygotowuje się do międzygalaktycznej podróży na planetę Frajdusa, nie odstępują jej na krok. Ala wpada swoją opowieścią „jak śliwka w kosmiczny kompot”, obiecując Leosiowi i Filipkowi miejsca na pokładzie. Problem polega na tym, że młodsze rodzeństwo nie widzi granicy między tym, co wyobrażone, a tym, co rzeczywiste. Gdy luksusowa rakieta z funkcją tulenia i głaskania nabiera w ich oczach realnych kształtów, Ali nie pozostaje nic innego, jak snuć dalej swoją międzygalaktyczną opowieść. Na innych planetach bowiem dzieją się rzeczy, o jakich ziemskim dzieciom się nie śniło. Można na przykład posłuchać koncertu przezroczystego pająka grającego na laserowej harfie lub wziąć udział w festiwalu grillowania w aktywnych wulkanach. Można też znaleźć się na planecie, której lokatorami są zepsute zabawki lub zamieszkanej przez stado babć. Nic dziwnego, że opowieści Ali o jej międzyplanetarnych podbojach stały się ulubioną rozrywką młodszego rodzeństwa. Niestety, im dalej w kosmos, tym większe problemy z grawitacją i sprowadzeniem żądnych przygód towarzyszy na ziemię.  Z nieoczekiwaną pomocą przychodzi kolega z sąsiedztwa, który jako początkujący astronom demaskuje Alę przed zawiedzionym rodzeństwem. Niestety dzieje się to w najmniej odpowiednim momencie, bo w trakcie wizyty Dominiki, z którą dorastająca dziewczynka pragnie się zaprzyjaźnić. 



Podróże Ali przypomniały mi czytane po wielokroć wędrówki Małego Księcia. Dziewczynka wyrusza na wybraną przez siebie planetę, by znaleźć odpowiedź na nurtujące ją pytania, a w konsekwencji dowiedzieć się czegoś o sobie. Kiedy zaczyna odczuwać kompleksy wobec swojej bogatej koleżanki trafia na planetę "Precjozjon" po to, by przekonać się, że stan posiadania nie jest wyznacznikiem szczęścia i zadowolenia w życiu. Innym razem, gdy usiłuje nauczyć młodszych braci samodzielności, zabiera ich na planetę "Lenizjan", czyli istot całkowicie uzależnionych od maszyn. Z każdej wędrówki płynie osobny morał, który pozwala Ali radzić sobie z problemami codzienności. Okazuje się bowiem, że nie wszystko jest takie, jak nam się wydaje. To dlatego, że za szybko oceniamy ludzi, lub traktujemy ich zbyt powierzchownie. Może nie wszyscy są z innej planety? Może czasem warto poszukać wspólnego języka i otworzyć się na obce cywilizacje? Może to być początek czegoś wielkiego i o tym przekonała się Ala. Bo każda rodząca się przyjaźń to przecież wielka sprawa, prawda?
 
Wszystkie ilustracje są autorstwa Teresy Zalewskiej

Książkę Joanny Wachowiak czyta się jednym tchem. Oprócz wartościowej treści, nie zabrakło również odpowiedniej dawki humoru, a to dzięki zabawnym dialogom i ilustracjom Teresy Zalewskiej, które na pewno ułatwią lekturę początkującym czytelnikom.  Miłośnikom audiobooków przypominam, że od 20 lutego do 3 marca w Radio Dzieciom można wysłuchać książki w interpretacji Olgi Sarzyńskiej. 

Polecam serdecznie i dziękuję Wydawnictwu Bis za egzemplarz.

Jagoda Rychter   


Autor: Joanna Wachowiak
Tytuł: Ala Baba i dwóch rozbójników
Ilustracje: Teresa Zalewska/Hoya
Wydawnictwo: Bis
Rok i miejsce wydania: Warszawa 2016
Wiek: 6+

Format: 14 x 19,20cm
Liczba stron: 160
Oprawa: twarda 

poniedziałek, 30 stycznia 2017

"Kot kameleon" Joanny Wachowiak

Jak przeżyć kilka dni na wsi bez zabawek, telewizora, konsoli i bez towarzystwa rówieśników? Z takim pytaniem musi zmierzyć się Natalia, której rodzice zafundowali kilkudniowy pobyt u dość ekscentrycznej babci Anieli. Z pozoru pozbawione jakichkolwiek atrakcji miejsce otwiera przed dziewczynką wrota do nieznanej krainy, w której wszystko okazuje się być możliwe...

Dom babci Anieli z zewnątrz "ubrany w puchaty, zielony sweter" kryje w środku wiele tajemnic. Uginające się pod ciężarem kolorowych mikstur półki, zapach ziół i obecność czarnego kota sprawiają, że dom przypomina wyglądem chatę czarownicy. Zwłaszcza jak ten nietypowy obraz dopełni postać żwawej staruszki, pochylonej nad bulgoczącym kotłem pełnym aromatycznych płynów. Furtką do nieznanego dotąd świata okazuje się być przesiąknięty zapachem suszonych ziół strych, gdzie Natalia przenosi się do czasów młodości swojej mamy. Oprócz starych fotografii i dziwnych kapeluszy ta skarbnica przeszłości kryje w sobie coś jeszcze. Magiczny przedmiot, dzięki któremu dziewczynka  odkrywa w sobie największy dar - wyobraźnię. Dzięki kolorowym szkiełkom, które uchowały się z witrażowej lampy, Natalia widzi to, co chce zobaczyć. Za sprawą niebieskiego szkiełka, pola otaczające dom babci, zmieniają się w atramentowe morze, a niedokończony budynek w zielony od glonów wrak statku. Czerwone szkiełko zalewa obraz gorącą lawą, zielone wywołuje tłustego smoka, a żółte pracowite pszczoły. Jednak nie wszyscy potrafią korzystać z magicznej mocy fantazyjnych szkiełek, które są tylko pretekstem do uruchomienia wyobraźni, bez której oglądane przedmioty i miejsca zmieniają jedynie swój kolor.

W książce Kot Kameleon Joanny Wachowiak kobiety mają magiczną moc, wierzą w cuda, dają siłę, nadzieję i zarażają wiarą.  Wiedźmom i szeptuchom towarzyszą koty, potrzebujące niezwykłych miejsc i niezwykłych ludzi wokół siebie. Nic dziwnego, że gadający kot wybiera sobie na swoją opiekunkę Natalię. Dlaczego? Bo koty kochają ludzi z wyobraźnią!
Książka znalazła się wśród dziesięciu książek nominowanych do nagrody IBBY 2014.

Jagoda Rychter


Joanna Wachowiak, Kot kameleon, ilustr. Emilia Dziubak, wyd. Bis, Warszawa 2014






"Opowieści ciotki sroki" Liliany Bardijewskiej

Sroki, jak wszystkie ptaki krukowate, to stworzenia niezwykle inteligentne, zaradne i spostrzegawcze. Taka jest tytułowa Ciotka, zamieszkująca królestwo Euzebiusza XXIV, który dba o ład w państwie i niezmącony spokój swojej ukochanej córeczki Julianki. Każdy apel władcy stawia na baczność rośliny i zwierzęta, rywalizujące ze sobą o status królewskiego ulubieńca i możliwość zamieszkania w pałacu. Prym wiedzie odważna i wygadana sroka, która błyskawicznie interweniuje, gdy pogoda wariuje, negatywnie wpływając na samopoczucie wrażliwej królewny.

W pierwszej  opowieści postanawia rozprawić się z zapominalską wiosną, której nie raz zdarzyło się obsypać kwiaty śniegiem czy sprowadzić bociana z ciepłych krajów na nocne przymrozki. Rzucanie słów na wiatr to także domena roztrzepanej wiosny, o czym świadczą obiecane gruszki na wierzbie, które pewnego dnia pojawiają się na drzewie, wprawiając w konsternację całe królestwo. Również zima daje się królewnie we znaki i jest kolejną okazją do wykazania się lokalnemu ptactwu. Powiedzenie "wybierać się jak sójka za morze" nabiera realnych kształtów, o czym świadczą wszystkie walizy, kufry, kuferki, torby, saszetki, rulony i torby, które okazują się niezbędne w podróży do bociana. Swoim zmysłem organizacyjnym błyszczy sroka, organizując letnią ekspedycję, by powstrzymać uciążliwy upał i sprowadzić na ziemię upragniony deszcz. Morderczy wyścig ku słońcu kończy się sukcesem, mimo, że podniebny mikroklimat daje się sroce i jej towarzyszom wyraźnie we znaki. 
Król Euzebiusz XXIV dba również o rozrywkę swoich dzielnych mieszkańców, organizując m.in. konkurs na najpiękniejsze jajo. Przy braku ściśle określonych kryteriów trudno o zwycięzcę, zwłaszcza gdy wśród nominowanych jaj niespodziewanie pojawia się kolorowa pisanka.



To tylko niektóre z historii opowiedzianych przez Ciotkę Srokę, której nie można odmówić ciętego języka, temperamentu i błyskotliwości. I choć los jej nie sprzyja, a z jej odwagi  korzysta cały "podszyty tchórzem las", to jednego jej nie można odmówić - sztuki opowiadania pięknych historii, które dzieci słuchają z zapartym tchem. Opowieści Liliany Bardijewskiej zachwycają pięknym językiem, który wręcz domaga się głośnego czytania. Autorka bawi się słowem, maksymalnie wykorzystuje potencjał języka, czyniąc tekst zaskakującym i zabawnym. I to jest ogromny atut tej książki. 


Serdecznie polecam,


Jagoda Rychter


Liliana Bardijewska, Moja Ciotka Sroka, ilustr. Aleksandra Kucharska-Cybuch, wyd. Bis, Warszawa 2009.